Szkockich domów i mieszkań w żaden sposób nie można porównać do polskich.
Miasta też są inne.
W naszej części Europy miasta powstawały na prawie
niemieckim i rynek główny był ich nieodłącznym elementem. Na Wyspach funkcje
rynku pełniła i nadal pełni główna ulica tzw. High Street- centrum handlu i towarzyskich spotkań.
Dwie rzeczy są tu od razu zauważalne, nawet dla
kogoś, kto niespecjalnie interesuje się architekturą i ładem przestrzennym-
brak tak wszechobecnych w Polsce reklam i innych tandetnych szyldów oraz brak
domów w ‘kanarkowym’ kolorze. Szkockie miasta są kolorystycznie ujednolicone(szare),
lub jak ktoś woli monotonne. W Polsce każdy dom z osobna jest ładny, z ciekawą
bryłą i otoczeniem, ale jak spojrzymy na całość ulicy, to jedyne co możemy
zauważyć to chaos i brak holistycznego podejścia do planowania przestrzeni. W
Szkocji wszystko do siebie pasuje i ‘płynnie przechodzi’ od starego w nowe.
Architektura tutaj, podobnie jak przyroda ‘uspakaja’ i harmonijnie współgra z
krajobrazem.












