Kiedy to Szkoci jechali do Polski
O emigracji, która zatoczyła koło — i o wsi, która wciąż nosi szkockie imię
Czasami, kiedy siedzę przy kuchennym oknie i patrzę na wzgórza Moray ginące we mgle, myślę o tym, jak przewrotna potrafi być historia.
Od ponad dwunastu lat mieszkam w Szkocji. Jak tysiące innych Polaków przyjechałam tutaj za pracą, przygodą i nowym rozdziałem w życiu. I przez te lata przyzwyczaiłam się myśleć o tej drodze jako o czymś całkowicie oczywistym — z Polski do Szkocji, ze wschodu na zachód.
A przecież przez kilka stuleci było dokładnie odwrotnie.
To Szkoci pakowali swój skromny dobytek, opuszczali rodzinne strony i ruszali w świat. Wielu z nich wybierało Polskę. Tak, Polskę. I do dziś jest na Podlasiu mała wieś, która nosi po nich imię.
— ♦ —
Żeby zrozumieć, dlaczego Szkoci w ogóle ruszyli do Polski, trzeba wiedzieć, jaka była Szkocja w XVI i XVII wieku. Kraj biedny, z nieurodzajnymi ziemiami i ograniczonymi perspektywami dla kogoś bez majątku i koneksji. Tymczasem Rzeczpospolita Obojga Narodów była wtedy jednym z największych i najbogatszych państw Europy — a do tego niezwykle tolerancyjnym. Akt Konfederacji Warszawskiej z roku 1573 gwarantował wolność wyznania w stopniu, jakiego nie znano nigdzie indziej na kontynencie. Dla Szkotów zmęczonych wojnami religijnymi między protestantami a katolikami Polska musiała brzmieć jak obietnica.
