Moja Mała Szkocja ·
Plany & marzenia
Zamki, legendy i drogi,
których nie ma na mapach
Co czeka nas w nadchodzących miesiącach
kwiecień 2026
Szkocja
ma w sobie coś, czego nie da się zaplanować — ten szczególny rodzaj
przypadkowości, kiedy za zakrętem drogi stoi wieża, której nie ma w żadnym
przewodniku, a miejscowa gospodyni serwuje herbatę i opowiada historię, której
nie znajdziecie w internecie. To właśnie za tym chcę wracać w najbliższych
miesiącach.
Mam
w głowie całą listę zamków — tych nadgryzionych zębem czasu, porosłych mchem,
na wpół zatopionych w wrzosowiskach. Nie tych odrestaurowanych, z kasą biletową
i sklepem z pamiątkami, ale tych innych: gdzie wiatr gwiżdże przez puste
okiennice i można przez chwilę poczuć, że czas zatrzymał się kilkaset lat temu.
„Szukam tych miejsc, gdzie ziemia
pamięta więcej niż zdążono zapisać.”
Planuję
też zagłębić się w szkockie legendy — nie te grzeczne, opakowane w celofan dla
turystów, ale te naprawdę stare: o selkie wychodzących z morza, o kelpie
czyhającym w tafli jezior, o wzgórzach, których nie należy odwiedzać po zmroku.
Chcę je zbierać od ludzi, nie z książek.
No
i oczywiście — ustronne zakamarki. Małe zatoki, o których wiedzą tylko rybacy.
Wąskie doliny bez nazwy. Gospody bez szyldów, gdzie kelner pyta skąd jesteś i
naprawdę chce wiedzieć. Takich miejsc w Szkocji jest całe mnóstwo — trzeba
tylko zjechać z głównej drogi i dać się zgubić.
Zobaczymy,
co z tego wyjdzie. Jak zwykle — pewnie coś się wywróci, coś zaskoczy, coś
rozczaruje, a coś innego okaże się lepsze niż wszystko, na co liczyłam. To moja
ulubiona część każdej szkockiej podróży.
************
Moja
Mała Szkocja · Plans & dreams
Castles, Legends and Roads
That
Appear on No Map
What
the coming months hold in store
April 2026
Scotland possesses something
that refuses to be planned — that peculiar quality of happenstance, when a
tower appears around the bend of a road that features in no guidebook, and the
landlady of a farmhouse sets down her tea and tells you a story you will find
nowhere on the internet. It is precisely this that draws me back, month after
month.
I carry in my mind a long list
of castles — not the restored and curated variety, with their gift shops and
entry booths, but the other kind: those gnawed by time, thick with moss,
half-swallowed by heather moorland. The ones where the wind moves through empty
window frames and the silence is old enough to have witnessed things no
chronicle records.
"I
am drawn to places where the earth remembers more than was ever written
down."
I also intend to go deeper
into Scotland's legends — not the polished, tourist-facing versions, but the
genuinely ancient ones: of selkies emerging from grey seas, of kelpies lurking
beneath still loch water, of hills one ought not to visit after dark. I want to
collect these stories from people, not from books.
And of course — the secluded
corners. Small bays known only to local fishermen. Nameless narrow glens. Inns
without signs, where the barman asks where you are from and means it. Scotland
is full of such places; one needs only to leave the main road and consent to
being lost.
We shall see what comes of it. As always - something will go sideways, something will astonish, something will disappoint, and something else will turn out to be finer than anything I had dared to hope for. That, as it happens, is my favourite part of every Scottish journey.
******************************
30.03.26
28/03/26
22/03/26 - My song.
My Little Scotland
A long way from Katowice, I found my home up here,
Where the mist rolls off the mountains, and the lochs run cold and clear, the fishermen's old cottages stand painted by the shore,
In Portknockie, time stopped walking — it doesn’t rush here anymore.
No kilts, no tourist postcards, no monster in the lake,
Just the smell of smoke from chimneys and a scone to help me wake.
This is my little Scotland, off the beaten track,
Where the November fog comes drifting, and it never pushes back,
Bow Fiddle Rock at sunrise, a cup of tea at noon,
My little Scotland, my little Scotland — I found my home too
soon.
I walk along the Caledonian Canal on a summer afternoon,
The garden at Gordon Castle blooms like something from a dream,
A haddock wrapped in golden crust, the queue before the door,
Moray feeds me something daily that I've
never tasted before.
The days grow short in autumn, the valleys fill with grey,
But I light a candle in the window at the ending of the day.
This is my little Scotland, off the beaten track,
Where the November fog comes drifting and it never pushes back,
Bow Fiddle Rock at sunrise, a cup of tea at noon,
My little Scotland, my little Scotland — I found my home too
soon.
They say two things are certain when you're crossing over here — The rain will meet you at the border, and a castle will appear.
But what they never tell you, what no guidebook ever shows,
Is the quiet kind of belonging that
just quietly grows.
So I walk the coastal pathways where the seabirds crowd the stone,
And I write it down for you back home, so you won't feel alone.
Subjectively — with no excess of whisky, kilt or Ness — Just my little
Scotland, daily life, and all the rest.
This is my little Scotland, off the beaten track,
Where the November fog comes drifting, and it never pushes back,
Bow Fiddle Rock at sunrise, a cup of tea at noon,
My little Scotland, my little Scotland — I
never want to leave too soon.
21/03/26
19/03/2026
15/07/2025
The owner of the well-known and incredibly popular street food restaurant Salt N Fire - Inverness (@salt_n_fire_inverness), located in Victorian Market, has decided to open a takeaway. Currently, you can enjoy delicious coffee, hearty soup, and stock up on tasty sandwiches and snacks for the road.
I'm keeping my fingers crossed that travellers will love this place.🌟 Exciting News!
**********************************
10/07/2025
**Exploring
New Horizons: My Recent Expeditions**
Hello
everyone!
Over
the past 10 days, I've had the incredible opportunity to embark on two small
expeditions, and I can't wait to share my experiences with you. The places I
visited were truly remarkable, offering a refreshing escape from the everyday
hustle and bustle of life.
I'll
be detailing everything I encountered during these adventures in a series of
upcoming posts, so be sure to stay tuned! From breathtaking landscapes to
unique local culture, there’s so much to share.
Check
out the screenshots of the locations I explored—I'm excited for you to follow
along on this journey with me. Your comments and thoughts are always welcome,
so feel free to engage!
Let’s
dive into the heart of nature and adventure together. Until next time!
![]() |
13/05/2024
8 maja wybraliśmy się na kilkugodzinny objazd kilku ciekawych miejsc w Cairngorms
National Park.
To jest mapa drogi, która przeszliśmy i przejechaliśmy (w większości).
A to liczba kroków które przeszliśmy.
Efekt – zrelaksowana, chociaż lekko zmęczona wróciłam do domu.
A co najważniejsze - zgromadziłam materiał na przynajmniej kilka postów!
Część z nich zamieszczę na blogu a pozostałe na Facebooku (link tutaj)
Zapraszam do lektury- wkrótce.
***************************************************
04/05/2024
Zapraszam do oglądania mojego kanału na YouTube. Będę tam
zamieszczać krótkie filmiki z moich wypraw. To moje początki i z pewnością nie obędzie
się bez pomyłek i większych lub mniejszych wpadek. Proszę o wyrozumiałość 😊.
Życzę dobrej zabawy!
Agnieszka
*******************************************************************
Jechałem 'kolejką Harrego Pottera. Relacja wkrótce na moim blogu.
Jeśli jeszcze nie wiecie co zrobić w świąteczny z waszymi
pociechami w ten weekend to może propozycje z Moray was zainteresują.
Znajdziecie je pod tym linkiem.
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
W dniach od 28 marca 2022 do 1 kwietnia w Moray College odbędzie
się HOSPITALITY FESTIVAL. W jego
trakcie będzie można zapoznać się z ofertą branży hotelarskiej i turystycznej,
nie tylko rejonu Moray.
Studenci kursów kulinarnych zaprezentują również swoje umiejętności.
To z pewnością nie mała gratka dla smakoszy!
Zapraszam
https://leomazzotti.com
Od modeli, kształtów i kolorów biżuterii dostępnych na rynku często może zakręcić się w głowie. Ale powiem szczerze, że jak mam się zdecydować na zakup kolczyków, bransoletki czy zegarka to mam z tym niemały problem. Odwiedzam sklepy, przeglądam strony internetowe i przesyłane mi do domu katalogi z nowymi modelami, ale jakoś nie mogę znaleźć niczego dla siebie.
Czy jestem jakoś szczególnie wybredna? Nie. Jak większość kobiet szukam dla siebie czegoś oryginalnego a zarazem praktycznego. Trudno to połączyć szczególnie w przypadku biżuterii, która z natury rzeczy nie jest praktyczna 😊
Mówiąc o praktyczności mam tu bardziej na myśli jej dopasowanie do wielu strojów i sytuacji, w których przyjdzie nam ją nosić.
Jak większość kobiet biżuterię zakładam, kiedy wybieram się do pracy lub ze znajomymi do restauracji lub pubu. Rzadziej, gdy robię zakupy lub wyjeżdżam gdzieś w trasę.
Prowadząc bloga często otrzymuje propozycje współpracy z rożnymi markami. Do tej pory bardzo grzecznie odmawiałam, ponieważ tematyka, którą poruszam w żaden sposób nie współgra z promowaniem najnowszych trendów mody (chyba, że tej przeciwdeszczowej).
Dlaczego w tym przypadku zrobiłam wyjątek?
Z dwóch głównych powodów. Pierwszy i chyba najważniejszy; biżuteria ta po prostu mi się spodobała. Po raz pierwszy, od nie wiem jak dawna, przeglądając wzory marki Leo Mazzotti, zapragnęłam natychmiast kila z nich mieć. Spodobała mi się szczególnie biżuteria pokryta różowym złotem. Nie trzeba mnie było więc długo namawiać. Po kilku godzinach dołączyłam do grona ambasadorek marki, często bardzo znanych i popularnych blogerek modowych. Trochę to daleko od mojego bloga, ale przecież jestem kobietą i jak większość pań lubię wszystkie świecidełka.
Drugi powód jest trochę bardziej praktyczny (o ile słowo to jest tu właściwe). Prowadząc blog często spotykam się z ludźmi prowadzącymi 'wielowiekowe' business, są managerami w znanych hotelach i biurach podroży, posiadaczam hoteli, czy też osobami obecnymi w życiu publicznym. W takich sytuacjach chce się czuć komfortowo, a dobry strój, z odpowiednio do niego dobraną biżuterią, daje mi to poczucie.
Nie znałam marki Leo Mazzotti, nigdy nie widziałam tej biżuterii ‘na żywo’ i trochę się obawiałam czego się mogę spodziewać po przesyłce. To co otrzymałam mile mnie zaskoczyło.
Mogę śmiało polecić wam zakup biżuterii tej marki. Kolczyki i bransoletka, moje pierwsze modele, które nabyłam, są przepiękne i trafiają w 100% w mój gust. Są delikatne, subtelne i można je dopasować do wielu strojów i założyć na wiele okazji.
Jako ambasador marki otrzymałam dodatkowy 10% rabat na zakup wszystkich produktów, którym mogę się z wami podzielić. Jeśli zdecydujecie się na zakup i podacie kod moja.mala.szkocja, to otrzymacie dodatkowy rabat na każdy wybrany produkt.
Wysyłka biżuterii jest darmowa.
Zachęcam do zakupów.
Ambasador marki
Dla wszystkich znajomych i przyjaciół mam mały prezent.
Przy każdorazowym zakupie biżuterii Leo Mazzotti podając kod promocyjny
moja.mala.szkocja otrzymacie 10% rabatu.
Współpracuję z:
iVisa - link
Moje przepisy znajdziesz na :
https://fooder.pl
https://aduparosnie.pl/
By the way, I have good news for you. You can still travel!!!
Lockdown in Scotland
To niespotykana jak do tej pory sytuacja. Zawsze pełne turystów
i lokalów szkockie miasta i miasteczka zupełnie opustoszały. Po wielu dniach próśb
i apeli władz, wszyscy zaczęli się dostawiać do obowiązujących, nowych
regulacji.
W zaistniałych okolicznościach mój blog będzie bardziej
blogiem, na którym będę zamieszczać informacje o historii, legendach i
szkockich zwyczajach.
Zapraszam was do czytania kolejnych postów.
Pamiętajcie, aby stosować się do zaleceń władz i niepotrzebnie
nie wychodźcie z domu.
15.03.2020
Jeśli chcesz odwiedzić Szkocje, zobaczyć zapierające
dech w piersiach widoki jak również doświadczyć na miejscu tutejszej kuchni, a
jesteś obywatelem kraju, który musi posiadać wizę przy wjeździe do UK, lub jeśli
planujesz wakacyjny wyjazd do miejsca, gdzie wiza jest konieczna, to możesz ją nabyćklikając w ten link. wy i prosty sposób bez konieczności odwiedzania ambasady
danego kraju.
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
Projektantka mody Lara Alsayed, specjalizująca się w tworzeniu
ubrań z wysokogatunkowych szkockich tkanin, poprosiła mnie o pomoc w
prezentacji jej najnowszej kolekcji. Przyznam się, że jej propozycja mocno mnie
zaskoczyła i połechtała moją próżność, więc bez większego namysłu się zgodziłam.
Potem bardzo tego żałowałam i nie mogłam spać przez kilka nocy, ale nie czułam się
na siłach, aby jej odmówić. Nigdy nie robiłam czegoś podobnego a rozmiar 0, który
jest pożądany przez wielu, już przeszedł u mnie do przyszłości. Strasznie się
stresowałam i to widać na zdjęciach. Ale ostatecznie nie żałuję. Była to naprawdę
niesamowita przygoda i dobrze się bawiłam prezentując te wszystkie przepiękne, głównie
wiosenne kreacje przy temperaturze 3 stopni na zewnątrz.
Zastanawiam się czy wam to pokazać. W końcu uznałam ze nie
każdy ma szanse coś takiego przeżyć i warto się tym pochwalić (😉). Poza tym po tej sesji przeszłam na dietę i ponownie zaczęłam
biegać. Więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. A tak poważnie nigdy
nie czułam się tak dobrze ubrana i co najważniejsze wszystkie te ubrania są na
moją kieszeń, podobnie jak na kieszeń każdej z was. Celem Lary jest bowiem
przygotowywanie kolekcji ubrań z bardzo dobrych jakościowo tkanin dla przeciętnej,
pracującej kobiety. Ja zakochałam się w tych rzeczach i chętnie kilkoma z nich się
wkrótce zaopiekuje.
Sesja zdjęciowa odbyła się w przepięknym ogrodzie Lary.
Ponownie zapraszam do czytania mojego drugiego bloga poświęconego
w całości daniom kuchni szkockiej i wariacją na jej temat.
W dniu 25 stycznia jak kraj długi i szeroki Szkoci będą świętować
Burns Night. W trakcie wyjątkowo odświętnej kolacji z haggisem, whisky i w
towarzystwie tradycyjnej szkockiej muzyki, Wspominać będą narodowego szkockiego
poetę i odczytywać jego wiersze, z najsłynniejszym na czele- ‘Address to Haggis’.
Zwyczaje z tym związane i tradycyjne podawane w trakcie
Burns Night dania, jak również ich przygotowywanie opisałam w kilku postach.
Zapraszam was do zapoznania się z historią tego niezwykle ważnego dla tutejszej
historii i tradycji święta.
Witam was na moim kulinarnym blogu! A dokładniej na moim smakowym szkockim blogu.
Stworzenie
takiego miejsca, gdzie mogłabym się z wami podzielić moimi szkockimi smakami
kołatało mi z tylu głowy od kilku miesięcy. I jak to zwykle bywa, z początkiem
nowego roku zaczynam spełniać swoje postanowienia. Nie będę biegać, odchudzać
się czy też wymieniać mojej garderoby. Będę się za to dobrze i zdrowo odżywiać
i promować coś co tu jest obecnie bardzo na czasie – dbałość o zdrowie
psychiczne.
Blog który tworze, a
przede wszystkim przepisy, którymi się z wami podzielę potraktujcie trochę z przymrużeniem
oka. To będzie bardziej prezentacja mojej filozofii życia, której jedzenie
odpowiednio przygotowane i z odpowiednich sprawdzonych produktów, jest
elementem. Nie jestem dobrą kucharką, ale lubię dobrze i smacznie zjeść, a
przede wszystkim dbam, aby to co jem było zdrowe i dobrze zbilansowane (i może to
was rozśmieszy -ładnie wyglądało😊).
Zapewniam, że mile was zaskoczę i zmienię wasze
postrzeganie tego pięknego kraju, za pośrednictwem jego kulinarnych skarbów.
Bez obaw nie będę was zamęczać milionem przepisów na doskonale przyrządzony Haggis,
chociaż i jego tu również nie zabraknie.
Nie
będzie to jednak typowy blog kulinarny z przepisami i potrawami, które wam
polecam. Powiedziałabym, że bardziej będą to felietony lub zbiór ciekawostek o
tutejszych zwyczajach i historii kulinarnej.
Zapraszam MOJE SZKOCKIE SMAKI.
The Burning of the Clave in Burghead czyli drugi Sylwester w Moray.
Ponownie zapraszam do czytania mojego drugiego bloga poświęconego w całości daniom kuchni szkockiej i wariacją na jej temat.
Obserwując zamiłowanie Szkotów do wszelkich świąt związanych
z ogniem, można by pomyśleć, że to naród piromanów. Pełno tu uroczystości związanych
z paleniem ognisk, ognistych beczek i włóczni nawiązujących do dawnych pogańskich
zwyczajów Wikingów.
Jedno z nich odbywa się na początku stycznia w Moray, w miejscowości
Burghead.
Zapraszam. To bardzo oryginalna i iście antyczna uroczystość- 11 stycznia 2020 r.
November Sale 2019
30 listopada rozpoczyna się coroczna, wielka wyprzedaż w
Johnstons of Elgin. https://www.johnstonsofelgin.com/retail/
Serdecznie zapraszam.
Doors Open Days
Events in the UK
- London Open House www.londonopenhouse.org
- Heritage Open Days in Englandwww.heritageopendays.org
- Wales Open Doors www.cadw.wales.gov.uk/opendoors
Kolejka podąża szlakiem single malt whisky, jednak nie jest to jedyna atrakcja tego miejsca. Zapraszam was do śledzenia eventów zamieszczanych na stronie internetowej. Z pewnością znajdziecie coś ciekawego dla siebie.

Ruszył sezon na zbieranie truskawek i malin na mojej ulubionej farmie.
Takich miejsc jest tu więcej. W najbliższy weekend wybieram się do kolejnego, równie ciekawego. Zapraszam do śledzenia mojego bloga.
















































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz