niedziela, 28 czerwca 2020

Lato pachnące truskawkami i malinami.

W tym roku, z wiadomych względów, nie planuje wielu wyjazdów i dalszych podroży. To jak będzie wyglądać moje lato i jesień w dużej mierze zależeć będzie od rozwoju sytuacji. W planach są Isle of Skye i okolice Glasgow. Co z tego wyjdzie zobaczę. Nie będę się jednak nudzić i wszystkie weekendy z pewnością będę miała wypełnione.
Jednym z moich ulubionych miejsc tego lata, podobnie zresztą jak i poprzednich wakacji, będzie Wester Hardmuir Fruit Farm, mieszcząca się pomiędzy Forres i Nairn. Zbieranie malin i truskawek, a także innych owoców to jedna z weekendowych, letnich rozrywek, na którą czekam z niecierpliwością przez pozostałą cześć roku. Zresztą nie tylko ja.
O takj formie spędzania czasu pisałam już w jednym z moich postów dwa lata temu. Możecie o tym poczytać klikając w ten link. W tym roku wyjazd tutaj jest wyjątkowo przyjemny. Pomimo wszechobecnych znaków informujących o zagrożeniach i licznych stanowisk do dezynfekcji rąk, w wypadzie takim jest duży powiew wolności.

niedziela, 21 czerwca 2020

The Stone of Destiny

The Stone of Destiny

Kamień Przeznaczenia — szkocki Święty Graal

Zamek w Edynburgu

Zamek w Edynburgu — miejsce, gdzie dziś spoczywa Kamień Przeznaczenia

Wizyta na zamku w Edynburgu nie tylko na nowo ukazała mi znane fakty z historii Szkocji, ale przypomniała mi również o filmie, który widziałam kilka lat temu w telewizji — The Stone of Destiny. Film o znakomitej obsadzie aktorskiej, oparty na wydarzeniach z 1950 roku, opowiada o grupie studentów z Uniwersytetu Glasgow, którzy wykradli z katedry westminsterskiej kamień koronacyjny szkockich królów i 11 kwietnia 1951 roku umieścili go w Opactwie Arbroath.

Dlaczego akurat tam? To właśnie w tym miejscu, 6 kwietnia 1320 roku, podpisano Deklarację Arbroath — akt, w którym naród szkocki zadeklarował prawo do samostanowienia podczas wojen o niepodległość. Wielu Szkotów postrzega tamten okres jako złotą erę i najlepszy rozdział w dziejach swojego państwa.

Ta zuchwała kradzież — a raczej, jak wolą to przedstawiać Szkoci, odzyskanie skradzionej im przed wiekami własności — nastąpiła w czasie, gdy w kraju odradzał się ruch niepodległościowy i rozpoczynała się dwudziestowieczna walka Szkotów o suwerenność.

niedziela, 14 czerwca 2020

Uciekła mi wiosna...


Kiedy jesienią zeszłego roku, zamieściłam na blogu post ‘Uciekła mi jesień…’, nie przypuszczałam, że wirus ponownie pokrzyżuje mi plany zwiedzania i poznawania Szkocji na wiosnę. Jesienią okropna infekcja wyłączyła mnie na 3 tygodnie z pracy i na blisko dwa miesiące z normalnego życia. Tej wiosny wirus ponownie pokrzyżował mi plany (na szczęście nie byłam, nie jestem i mam nadzieje, że nie zachoruje). 
Szkocja jest nadal zamknięta. Kawiarnie, restauracje, puby nie zostały wciąż otwarte, a w sklepach, środkach komunikacji i innych miejscach użyteczności publicznej nadal obowiązują obostrzenia i reżim sanitarny. Można już na szczęście wejść do parków i na plaże, ale wszystkie muzea, kina, teatry nie działają, jak również wszelkie inne imprezy masowe zostały odwołane. O centrach miast już nie wspomnę. Zazwyczaj tętniące życiem główne ulice, świecą pustkami. Wygląda to dość przygnębiająco. Dodatkowo brak na nich, wszechobecnych tu o tej porze roku, wiszących koszy i donic z kwiatami.