sobota, 14 marca 2026

Tam, gdzie śnieżyczki jeszcze pamiętają zimę

O dwóch ogrodach, jednej wieży i czasie, który zaraz rozkwitnie

 


Słońce przyszło bez zapowiedzi. Po miesiącach szarości i deszczu zacinającego w szyby — przyszło i zostało. Nie na długo, bo tu, na północy, słońce jest gościem nieoczekiwanym i niezbyt pewnym siebie. Ale tego ranka leżało na mokrej trawie z taką śmiałością, jakby nigdy stąd nie odchodziło. I człowiek, który przez całą zimę siedział przy lampie i marzył o skrawku błękitu, nie mógł już dłużej zostawać w domu.

Wsiadłam w samochód i pojechałam na zachód, w głąb Aberdeenshire. W miejsca, do których wraca się nie dla sensacji, lecz dla pewnego rodzaju spokoju — tego, który dają ogrody stare i przemyślane, herbata podana bez pośpiechu, i czas płynący inaczej niż w mieście.

W Szkocji wiosna nie wybucha — ona nieśmiało puka do drzwi. Najpierw jeden krokus przy ścieżce. Potem drugi. A potem, pewnego ranka, cały ogród.

Where the Snowdrops Still Remember Winter 

On two gardens, one tower, and a time about to burst into bloom


The sun arrived without warning. After months of grey skies and lashing rain, it came, and it stayed. Not for long, for up here in the north, the sun is an unexpected guest, never quite sure of itself. But that morning it lay across the wet grass with such boldness as though it had never left at all. And the person who had spent the whole winter sitting by a lamp, dreaming of a strip of blue sky, could no longer remain indoors.

I got into the car and drove west, deep into Aberdeenshire. Towards places one returns to not for sensation, but for a particular kind of peace — the kind that old, considered gardens give you, tea served without hurry, and time that flows differently than in the city.

In Scotland, spring does not explode — it knocks shyly at the door. First one crocus along the path. Then another. And then, one morning, the whole garden.

 

czwartek, 5 lutego 2026

Nieopublikowane / Unpublished

 

Są zdjęcia, które żyją dłużej niż chwila ich wykonania. Trwają w pamięci aparatu, w folderach nazwanych przypadkowo, w zakamarkach dysku, gdzie czas nie płynie linearnie. Leżą tam — zawieszone — jakby czekały na swoją kolej, na gest nazwania, na zdanie, które nada im sens.

Myślę o nich często. O fotografiach, które powstały w ruchu, w przerwie między obowiązkami, w krótkim oddechu od codzienności. O wydarzeniach, które miały swoje „teraz”, ale nigdy nie dostały swojego „opowiedz”.

Some photographs live longer than the moment they were taken.
They linger in the camera’s memory, in folders given accidental names, in the hidden corners of a hard drive where time no longer moves forward. They remain there — suspended — as if waiting for their turn, for the gesture of naming, for a sentence that will give them meaning.

I think about them often. About images created in motion, in the narrow spaces between obligations, in brief breaths taken from everyday life. About events that had their now but never received their to be told.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

The Whisky Line - Keith & Dufftown Railway

 


Nowy rok to czas nowych podróży. Tym razem jednak zaczynam od tych, które już odbyłam, choć w natłoku codziennych obowiązków nie starczyło mi czasu, by je opisać. Na początek miejsce — a właściwie atrakcja — która powinna znaleźć się na liście „must visit”, jeśli zdecydujecie się zawitać w te rejony Szkocji.

Dla wielu odwiedzających Moray kojarzy się wyłącznie z whisky. Zawsze. Jakby ten region dało się zamknąć w szklance bursztynowego trunku. Przyjezdni przyjeżdżają tu tropem destylarni, etykiet i degustacji. Ja mieszkam tu na co dzień i wiem, że Moray pokazuje zupełnie inne oblicze — cichsze, wolniejsze, szczególnie latem. I właśnie wtedy najlepiej wsiąść tu do pociągu. I to nie byle jakiego. Tak też zrobiłam!

Trasa z Dufftown do Keith nie jest długa, ale nie o kilometry tu chodzi. To jedna z tych podróży, w których liczy się sama droga. Wąskotorowa kolej, stare wagony i tempo, które od pierwszych minut narzuca inny rytm — jakby ktoś szeptał: „zwolnij, popatrz”.