W Polsce ostatniego dnia listopada
obchodzimy tradycyjnie Andrzejki. Dzień świętego Andrzeja świętuje się również w
Szkocji, ale tradycja i zwyczaje tego święta są tu inne. Podczas gdy dla nas Polaków
jest to impreza z laniem wosku i innymi wróżbami, to dla Szkotów dzień 30 listopada
jest świętem narodowym.
Nie pracują urzędy (bank holiday), i jak kraj długi i szeroki świętuje się pamięć apostoła, patrona Szkocji. Dzień ten jest zdominowany przez odbywające się liczne imprezy religijne i państwowe. Zarówno premier rządu jej Królewskiej Mości jak i pierwszy minister rządu szkockiego wygłaszają orędzie. Miasta miasteczka i wioski zamieniają się w wielki festiwal tradycyjnych szkockich tańców i zabaw ludowych. Nie może w tym dniu zabraknąć kiltów i muzyki granej na dudach, podczas licznie odbywających się parad.
Nie pracują urzędy (bank holiday), i jak kraj długi i szeroki świętuje się pamięć apostoła, patrona Szkocji. Dzień ten jest zdominowany przez odbywające się liczne imprezy religijne i państwowe. Zarówno premier rządu jej Królewskiej Mości jak i pierwszy minister rządu szkockiego wygłaszają orędzie. Miasta miasteczka i wioski zamieniają się w wielki festiwal tradycyjnych szkockich tańców i zabaw ludowych. Nie może w tym dniu zabraknąć kiltów i muzyki granej na dudach, podczas licznie odbywających się parad.
W domach i restauracjach stoły uginają się
od świątecznych potraw. Na pamiątkę św. Andrzeja, rybaka, jada się w tym dniu rybę, jak również tradycyjną szkocką zupę rybną Cullen Skink, której historie opisałam
w jednym z wcześniejszych postów. Ponadto serwowana jest pieczeń Rosemary
roasted Scotch lamb z ziemniakami oraz deser Spiced Winter Fruit podawany z
waniliowy, puddingiem ryżowym.
W dniu tym można za darmo zwiedzać zamek w Edynburgu, jak również skorzystać z innych atrakcji kulturalnych. Nawet polski Konsulat Generalny ma wolne. Nasi dyplomaci też świętują razem ze Szkotami😊
W dniu tym można za darmo zwiedzać zamek w Edynburgu, jak również skorzystać z innych atrakcji kulturalnych. Nawet polski Konsulat Generalny ma wolne. Nasi dyplomaci też świętują razem ze Szkotami😊
Jak zapewne wiecie święty Andrzej był jednym
z 12 apostatów, bratem świętego Piotra. Po śmierci Chrystusa udał się do Azji Mniejszej
i Grecji, aby tam głosić ewangelie. Za swoją działalność został przez Rzymian ukrzyżowany
na terenie Grecji około roku 70 n.e. Jak głosi legenda sam wybrał sobie krzyż w
kształcie litery X, ponieważ nie czuł się za godny, umierać tak jak Jezus.
![]() |
Krzyże św. Andrzeja
w szkockim parlamencie
|
Krzyż o kształcie litery X został nazwany
jego imieniem i obecnie jest on symbolem rozpoznawanym na całym świecie.
300 lat po śmierci świętego jego szczątki, na rozkaz cesarza Konstantyna przeniesiono do ówczesnej stolicy cesarstwa – Konstantynopola (dziś Istambułu w Turcji).
Jest wiele legend mówiących o tym jak szczątki świętego znalazły się w Szkocji. Jedna z nich wydaje się być najbardziej prawdopodobna i mająca swoje odniesienie do historii. Głosi ona, że relikwie św. Andrzeja pojawiły się w mieście St Andrews w 733 roku. Nabył je biskup Hexham, znany z zamiłowania do ich kolekcjonowania. Pewne jest, że w St. Andrews relikwie złożone zostały w specjalnie zbudowanej do tego celu kaplicy, na której miejscu w 1160 roku stanęła Katedra św. Andrzeja. Miejsce to bardzo szybko stało się celem pielgrzymek i religijną stolicą Szkocji. Święty Andrzej został oficjalnym patronem Szkocji od momentu podpisania Deklaracji Arbroath w 1320 roku.
Nie wiadomo dziś, co stało się z pierwszymi relikwiami z St Andrews. Przypuszcza się, że zniszczone zostały w czasie szkockiej reformacji, kiedy to doktryna Knoxa zwyciężyła nad kościołem katolickim. W efekcie tego figury świętych, relikwie, dekoracje kościołów zostały usunięte w procesie przemiany kościołów katolickich na protestanckie. Miejsce, w którym w katedrze w St Andrews, przechowywane były relikwie, oznaczone jest do dziś specjalnym znakiem.
300 lat po śmierci świętego jego szczątki, na rozkaz cesarza Konstantyna przeniesiono do ówczesnej stolicy cesarstwa – Konstantynopola (dziś Istambułu w Turcji).
Jest wiele legend mówiących o tym jak szczątki świętego znalazły się w Szkocji. Jedna z nich wydaje się być najbardziej prawdopodobna i mająca swoje odniesienie do historii. Głosi ona, że relikwie św. Andrzeja pojawiły się w mieście St Andrews w 733 roku. Nabył je biskup Hexham, znany z zamiłowania do ich kolekcjonowania. Pewne jest, że w St. Andrews relikwie złożone zostały w specjalnie zbudowanej do tego celu kaplicy, na której miejscu w 1160 roku stanęła Katedra św. Andrzeja. Miejsce to bardzo szybko stało się celem pielgrzymek i religijną stolicą Szkocji. Święty Andrzej został oficjalnym patronem Szkocji od momentu podpisania Deklaracji Arbroath w 1320 roku.
Nie wiadomo dziś, co stało się z pierwszymi relikwiami z St Andrews. Przypuszcza się, że zniszczone zostały w czasie szkockiej reformacji, kiedy to doktryna Knoxa zwyciężyła nad kościołem katolickim. W efekcie tego figury świętych, relikwie, dekoracje kościołów zostały usunięte w procesie przemiany kościołów katolickich na protestanckie. Miejsce, w którym w katedrze w St Andrews, przechowywane były relikwie, oznaczone jest do dziś specjalnym znakiem.
A jak to się stało, że krzyż znalazł się
na szkockiej fladze? Jak głosi legenda w roku 832, w noc przed bitwą z armią
króla Northumbrii, władca piktyjski Angus MacFergus miał proroczy sen. Ukazał
mu się w nim święty Andrzej i przepowiedział zwycięstwo. W dzień bitwy na niebie
pojawił się biały diagonalny krzyż z chmur. Wówczas to walczący pod wodzą Angusa
Szkoci i Piktowie zrobili niebieski sztandar z białym krzyżem, z którym ponieśli
na zwycięską walkę z wrogiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz