O królu ze Szkocji, beczkach prochu i pewnym listopadowym wieczorze, który przeszedł do historii.
Pamiętacie mój wcześniejszy wpis o 5 listopada? Wracam do tej daty, bo im dłużej mieszka się w Wielkiej Brytanii, tym wyraźniej widać, że za listopadowymi fajerwerkami kryje się coś więcej niż dobra zabawa.
Dla nas, wychowanych w Polsce, początek listopada ma zupełnie inny klimat. Pierwszego i drugiego listopada cmentarze toną w blasku zniczy, a wieczory mijają w ciszy i zadumie. W Wielkiej Brytanii kilka dni później niebo rozświetlają fajerwerki. Dwie różne tradycje, w obu zaś światło odgrywa ważną rolę.
Z czym kojarzy się 5 listopada w Wielkiej Brytanii?
W Wielkiej Brytanii ta data kojarzy się przede wszystkim z Guy Fawkes Night, nazywaną również Bonfire Night, czyli Nocą Ognisk. Co roku listopadowe niebo rozświetlają fajerwerki, płoną ogniska, a rodziny gromadzą się na pokazach, próbując przy okazji nie zmarznąć na kość. W końcu listopad na Wyspach potrafi być wyjątkowo przekonujący w przypominaniu nam, że lato już dawno się skończyło.
Do tego wieczoru należą też swoje rytuały. Dzieci machają zimnymi ogniami, a w powietrzu unosi się zapach dymu i czegoś ciepłego do jedzenia: pieczonych ziemniaków, hot dogów, gorącej czekolady czy jabłek w karmelu. Przez lata w ogniu lądowały także kukły Guya Fawkesa, a brytyjskie dzieci uczyły się rymowanki zaczynającej się od słów „Remember, remember the fifth of November”. Maskę Guya Fawkesa znają dziś ludzie na całym świecie, głównie dzięki komiksowi i filmowi „V jak Vendetta”.
Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co wspólnego z tą tradycją ma Szkocja? Przecież Guy Fawkes nie był Szkotem, a cały słynny spisek rozegrał się w Londynie.
Okazuje się jednak, że w tej historii pojawia się szkocki król, wielka polityka i wydarzenia, które mogły zmienić losy obu królestw. A wszystko zaczęło się od pewnego monarchy, który miał dwa kraje i dwa numery porządkowe.
Jeden król, dwa królestwa
Cofnijmy się do 1603 roku. Po śmierci Elżbiety I, królowej Anglii, na angielskim tronie zasiadł Jakub VI, dotychczasowy król Szkocji. W Anglii znano go jako Jakuba I.
Jakub urodził się w 1566 roku na zamku w Edynburgu. Był synem Marii Stuart, królowej Szkotów, a królem Szkocji został, gdy miał zaledwie trzynaście miesięcy. Trudno o bardziej wymagający początek kariery zawodowej — większość z nas w tym wieku dopiero uczyła się chodzić.
W 1603 roku Jakub odziedziczył także angielską koronę. W ten sposób rozpoczęła się tak zwana Union of the Crowns, czyli unia koron. Szkocja i Anglia miały odtąd tego samego monarchę, ale nadal pozostawały odrębnymi królestwami, z własnymi parlamentami i instytucjami. Na unię polityczną, czyli powstanie Królestwa Wielkiej Brytanii, trzeba było poczekać do 1707 roku.
Był to więc dopiero początek nowego rozdziału w relacjach między oboma krajami. I właśnie dlatego historia Guya Fawkesa, choć rozegrała się w Londynie, ma również szkocki akcent.
Dlaczego ktoś chciał wysadzić króla w powietrze?
Początek XVII wieku był czasem głębokich podziałów religijnych. Anglia była państwem protestanckim, a katolicy od lat mierzyli się z ograniczeniami, karami finansowymi i trudnościami w praktykowaniu swojej wiary.
Niektórzy z nich mieli nadzieję, że nowy monarcha złagodzi dotychczasową politykę. Kiedy te oczekiwania się nie spełniły, grupa radykalnych spiskowców postanowiła sięgnąć po rozwiązanie, które trudno nazwać subtelnym.
Ich plan zakładał wysadzenie Izby Lordów podczas uroczystego otwarcia parlamentu. W zamachu mieli zginąć Jakub I oraz zgromadzeni przedstawiciele elit politycznych. Spiskowcy liczyli, że w chaosie, który nastąpi, uda im się przejąć inicjatywę i osadzić na tronie dziewięcioletnią księżniczkę Elżbietę, córkę króla.
Tak narodził się Gunpowder Plot, czyli spisek prochowy.
Głównym organizatorem był Robert Catesby, a jednym z najbardziej znanych uczestników — Guy Fawkes, były żołnierz z doświadczeniem wojskowym zdobytym na kontynencie. To jemu powierzono pilnowanie materiałów wybuchowych ukrytych w piwnicach pod parlamentem.
Warto przy tym pamiętać, że Guy Fawkes nie wymyślił całego planu sam. Historia zapamiętała jednak właśnie jego nazwisko. Być może dlatego, że został złapany na gorącym uczynku, w towarzystwie kilkudziesięciu beczek prochu, co mocno utrudniało przekonywanie kogokolwiek, że znalazł się tam przypadkiem.
Noc, która mogła zmienić historię
Otwarcie parlamentu zaplanowano na 5 listopada 1605 roku. W nocy z 4 na 5 listopada, po otrzymaniu anonimowego listu ostrzegającego jednego z lordów, przeszukano piwnice pod Westminsterem.
Strażnicy znaleźli tam Guya Fawkesa pilnującego beczek z prochem. Posługiwał się fałszywym nazwiskiem John Johnson, ale tym razem nawet zmiana tożsamości nie pomogła.
Zamach udaremniono, a uczestników spisku schwytano. W styczniu 1606 roku, po procesie, skazano ich na śmierć.
Gdyby plan się powiódł, konsekwencje mogłyby być ogromne. Śmierć Jakuba I i najważniejszych przedstawicieli angielskiej elity mogła doprowadzić do kryzysu monarchii, kolejnych konfliktów religijnych, a nawet walk o sukcesję. Nie sposób jednak powiedzieć, jak dokładnie potoczyłyby się dalsze wydarzenia. Historia nie jest powieścią, w której autor na końcu wyjaśnia wszystkie alternatywne zakończenia.
Wiemy natomiast, że celem spisku był monarcha urodzony w Szkocji, którego objęcie angielskiego tronu zmieniło relacje między dwoma królestwami. To wystarczy, by spojrzeć na wydarzenia z 1605 roku nie tylko jak na epizod z historii Anglii, lecz także jak na część szerszej opowieści o Wyspach Brytyjskich.
Jak nieudany zamach stał się listopadową tradycją?
Już w nocy po udaremnieniu spisku londyńczycy zapalili ogniska z wdzięczności za ocalenie króla. W styczniu 1606 roku parlament ustanowił 5 listopada dniem dziękczynienia. Początkowo obchody miały wyraźny wymiar religijny i polityczny, a ich antykatolicki charakter przypomina, że dawne tradycje nie zawsze były tak niewinne i rodzinne jak dziś.
Z biegiem czasu do ognisk dołączyły fajerwerki oraz kukły, które palono na stosach — dawniej przedstawiające głównie papieża, a z czasem coraz częściej samego Guya Fawkesa. Tak rozwinęła się tradycja znana dziś jako Bonfire Night.
Współcześnie dla wielu osób jest to przede wszystkim okazja do obejrzenia pokazów pirotechnicznych, spotkania z rodziną i znajomymi oraz zjedzenia czegoś ciepłego na świeżym powietrzu. Historyczne i religijne znaczenie dnia zeszło na dalszy plan.
Trudno się zresztą dziwić. Kiedy temperatura spada, a wiatr próbuje przekonać nas do powrotu do domu, kolorowe fajerwerki są całkiem dobrym powodem, by zostać na zewnątrz jeszcze przez chwilę.
W Szkocji również odbywają się pokazy związane z Bonfire Night, choć zwykle jest ona mniej widoczna niż w Anglii, a jej charakter i popularność zależą od miejscowości. Warto sprawdzać lokalne kalendarze wydarzeń, ponieważ nie wszędzie organizuje się je dokładnie 5 listopada.
A więc co Guy Fawkes ma wspólnego ze Szkocją?
Przede wszystkim Jakuba VI, króla Szkocji, który jako Jakub I zasiadł na tronie Anglii i stał się celem spisku prochowego.
Jego historia przypomina, że dzieje Szkocji i Anglii od stuleci splatają się ze sobą, czasem w zaskakujący sposób. Granice między królestwami, ich odrębne tradycje i wzajemne relacje nie przeszkadzały wydarzeniom w jednym kraju wpływać na losy drugiego.
Dlatego następnym razem, gdy 5 listopada nad szkockim miasteczkiem rozbłysną fajerwerki, warto pamiętać, że za tym widowiskiem kryje się coś więcej niż beczki prochu i człowiek, którego nazwisko stało się symbolem całego wydarzenia. Jest tam także szkocki król, londyński parlament, konflikty religijne i plan, który mógł zmienić bieg historii.
A Guy Fawkes? Nie udało mu się wysadzić parlamentu, ale jego nazwisko przetrwało ponad cztery stulecia. Nie jest to może najszczęśliwszy sposób na zapisanie się w historii, ale z pewnością skuteczny.
Dziś wystarczy kupić bilet na pokaz fajerwerków, założyć ciepłą kurtkę i mieć nadzieję, że deszcz nie zepsuje widowiska. Historia potrafi być naprawdę przewrotna.
Jeśli chcecie poczytać więcej
- UK Parliament – The Gunpowder Plot – o spisku prochowym i jego historycznym tle.
- Encyclopaedia Britannica – James I – o Jakubie VI Szkockim i Jakubie I Angielskim.
What Does Guy Fawkes Have to Do with Scotland?
About a king from Scotland, barrels of gunpowder and a November night that went down in history.
Do you remember my earlier post about 5 November? I am returning to this date because the longer one lives in Britain, the clearer it becomes that behind the November fireworks lies something more than a good night out.
![]() |
| https://www.historicmysteries.com/history/gunpowder-plot/4116/ |
For those of us raised in Poland, the beginning of November has a completely different atmosphere. On 1 and 2 November the cemeteries glow with candles, and the evenings pass in quiet reflection. In Britain, just a few days later, the sky is lit up by fireworks. Two very different traditions, yet in both of them light plays an important role.
What Does 5 November Mean in Britain?
In Britain this date is above all associated with Guy Fawkes Night, also known as Bonfire Night. Every year fireworks light up the November sky, bonfires burn, and families gather at displays while trying not to freeze to the bone. After all, November in the British Isles has a way of reminding us that summer ended a long time ago.
The evening has its own rituals too. Children wave sparklers, and the air smells of smoke and something warm to eat: baked potatoes, hot dogs, hot chocolate or toffee apples. For generations, effigies of Guy Fawkes were thrown onto the flames, and British children learned a rhyme that begins with the words “Remember, remember the fifth of November”. The Guy Fawkes mask is now recognised around the world, largely thanks to the comic and film “V for Vendetta”.
But have you ever wondered what Scotland has to do with this tradition? Guy Fawkes was not a Scot, and the whole famous plot took place in London.
As it turns out, the story involves a Scottish king, high politics and events that could have changed the fate of both kingdoms. And it all began with a monarch who had two countries and two ordinal numbers.
One King, Two Kingdoms
Let us go back to 1603. After the death of Elizabeth I, Queen of England, the English throne passed to James VI, until then King of Scotland. In England he was known as James I.
James was born in 1566 at Edinburgh Castle. He was the son of Mary, Queen of Scots, and he became King of Scotland when he was just thirteen months old. It is hard to imagine a more demanding start to a career — most of us were still learning to walk at that age.
In 1603 James also inherited the English crown. This marked the beginning of what is known as the Union of the Crowns. From then on Scotland and England shared the same monarch, but they remained separate kingdoms, each with its own parliament and institutions. The political union, which created the Kingdom of Great Britain, had to wait until 1707.
So this was only the beginning of a new chapter in the relationship between the two countries. And that is precisely why the story of Guy Fawkes, although it unfolded in London, has a Scottish accent too.
Why Would Anyone Want to Blow Up a King?
The early 17th century was a time of deep religious divisions. England was a Protestant state, and Catholics had for years faced restrictions, financial penalties and difficulties in practising their faith.
Some of them hoped that the new monarch would soften the existing policy. When those expectations were not met, a group of radical conspirators decided on a solution that can hardly be called subtle.
Their plan was to blow up the House of Lords during the State Opening of Parliament. James I and the assembled political elite were to be killed. The conspirators hoped that in the chaos that followed they would be able to seize the initiative and place the king’s nine-year-old daughter, Princess Elizabeth, on the throne.
This is how the Gunpowder Plot was born.
The chief organiser was Robert Catesby, and one of the best-known participants was Guy Fawkes, a former soldier with military experience gained on the Continent. It was he who was entrusted with guarding the explosives hidden in the cellars beneath Parliament.
It is worth remembering that Guy Fawkes did not devise the whole plan himself. History, however, remembered his name above all. Perhaps because he was caught red-handed, in the company of several dozen barrels of gunpowder, which made it rather difficult to convince anyone that he had ended up there by accident.
The Night That Could Have Changed History
The opening of Parliament was scheduled for 5 November 1605. On the night of 4 to 5 November, after an anonymous letter warned one of the lords, the cellars beneath Westminster were searched.
The guards found Guy Fawkes there, watching over the barrels of gunpowder. He was using the false name John Johnson, but this time even a change of identity did not help.
The plot was foiled and the conspirators were captured. In January 1606, after a trial, they were sentenced to death.
Had the plan succeeded, the consequences could have been enormous. The death of James I and the most important figures of the English political elite might have led to a crisis of the monarchy, further religious conflicts, and even struggles over the succession. Yet it is impossible to say exactly how events would have unfolded. History is not a novel in which the author explains all the alternative endings at the end.
What we do know is that the target of the plot was a Scottish-born monarch, whose accession to the English throne changed the relationship between two kingdoms. That is enough to see the events of 1605 not only as an episode in the history of England, but also as part of a broader story of the British Isles.
How Did a Failed Attack Become a November Tradition?
On the very night the plot was foiled, Londoners lit bonfires in gratitude for the king’s deliverance. In January 1606 Parliament declared 5 November an annual day of thanksgiving. At first the celebrations had a clearly religious and political character, and their anti-Catholic tone reminds us that old traditions were not always as innocent and family-friendly as they are today.
Over time the bonfires were joined by fireworks and by effigies burned on the flames — at first mostly of the Pope, and later more and more often of Guy Fawkes himself. This is how the tradition known today as Bonfire Night developed.
Nowadays, for many people it is mainly a chance to watch a fireworks display, meet family and friends, and eat something warm outdoors. The historical and religious significance of the day has faded into the background.
It is hardly surprising. When the temperature drops and the wind tries to persuade us to go home, colourful fireworks are a rather good reason to stay outside a little longer.
Bonfire Night displays are held in Scotland too, although the occasion is usually less prominent than in England, and its character and popularity depend on the town. It is worth checking local event listings, as displays are not always held on exactly 5 November.
So What Does Guy Fawkes Have to Do with Scotland?
First and foremost, James VI, King of Scotland, who as James I took the English throne and became the target of the Gunpowder Plot.
His story reminds us that the histories of Scotland and England have been intertwined for centuries, sometimes in surprising ways. The borders between the kingdoms, their distinct traditions and their mutual relations did not prevent events in one country from shaping the fate of the other.
So the next time fireworks burst over a Scottish town on 5 November, remember that behind the spectacle lies more than barrels of gunpowder and a man whose name became a symbol of the whole event. There is also a Scottish king, the Parliament in London, religious conflict and a plan that could have changed the course of history.
And Guy Fawkes? He did not manage to blow up Parliament, but his name has survived for more than four centuries. Perhaps not the happiest way to earn a place in history, but certainly an effective one.
Today all it takes is a ticket to a fireworks display, a warm jacket and the hope that the rain will not spoil the show. History can be truly ironic.
Further Reading
- UK Parliament – The Gunpowder Plot – on the plot and its historical background.
- Encyclopaedia Britannica – James I – on James VI of Scotland and James I of England.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz