Dzisiaj zamiast tradycyjnego wpisu na blogu mała relacja
z zakupu nowej kawy. Ci z was, którzy śledzą moje blogi (Moje szkockie smaki),
wiedzą, że od ponad dekady jestem zagorzałą fanką kawy Tchibo, a dokładnie karmelizowanych ziaren
Vienna Melange. Zawsze kupuje ją w firmowych sklepach w Polsce. Sklepy te najczęściej
usytuowane są pasażach w dużych galerii handlowych. Na Wyspach, niestety, nie udało
mi się jej nabyć. Szukam i nie jest tu dostępna w sprzedaży. Firma sprzedaje tu
inne rodzaje kawy.
Ostatni rok pozbawił mnie możliwości podroży do kraju i nabycia moich ulubionych ziarenek. Dlatego też postanowiłam poszukać nowych smaków w Szkocji. I tak dotarłam do palarni, znajdującej się w Findhorn, a dokładnie na terenie Findhorn Foundation. Miejscu temu poświeciłam już kilka wpisów na tym blogu. Jeśli ich nie czytaliście, to znajdziecie więcej informacji pod tym linkiem.








